Uczta, która daje życie wieczne.

Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało do spożycia?”. Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Żydzi słuchający mowy eucharystycznej Jezusa nie mogą zrozumieć, jak można spożywać Jego ciało. Myślą czysto po ludzku. Nie potrafią otworzyć się na tajemnicę. Przyjmują tylko to, co zgadza się z ich wyobrażeniami i schematami myślowymi.

Można by się tu dopatrzyć swoistej racjonalizacji wiary, czyli postawy przyjmującej tylko to, co daje się ująć rozumem. Taka postawa zamyka Boga w granicach ludzkiej racjonalności. Jednak Bóg zamknięty w takich kategoriach przestaje być Bogiem żywym. W najlepszym razie jest jakimś bladym odbiciem tego, kim jest rzeczywiście. Na ile moje nastawienia i wyobrażenia przeszkadzają mi w spotkaniu z Jezusem? Czy jestem gotów na to, by Bóg mnie zaskoczył?

Przytoczony fragment mowy Jezusa w Kafarnaum ma wyraźny wydźwięk eucharystyczny. Jezus, ustanawiając podczas Ostatniej Wieczerzy sakrament swego Ciała i Krwi, znalazł sposób, aby pozostać z uczniami wszystkich czasów i miejsc nie tylko w sposób duchowy, przez swego Ducha. Został z uczniami także w taki sposób, który uwzględnia naszą cielesną, ludzką naturę. Jezus został z nami pod postacią pokarmu. Ten pokarm krzepi naszego ducha, zapewnia mu życie, ale także dotyka naszego ciała, które umacnia, podnosi, prze¬mienia. Podczas przyjęcia Eucharystii dochodzi do niezwykłego wydarzenia. Nie tyle my przyswajamy sobie Eucharystię jak zwykły po¬karm, ile Eucharystia, żywy Pan, przemienia nas w swoje Ciało. Stajemy się w ten sposób żywymi członkami Jego mistycznego Ciała, którym jest Kościół. Czy przyjmuję Komunię świętą z wiarą, że w ten sposób jednoczę się z Panem, który dla mnie stał się człowiekiem?

Życie Boże, które wierzący otrzymuje, karmiąc się Eucharystią, jest życiem wiecznym; jest życiem, które jest trwalsze niż nasze ziemskie bytowanie. Dzięki niemu wierzący żyje już nie dla siebie, ale dla Boga. Dzięki temu upodabnia się do Jezusa i zaczyna działać tak, jak to czynił Jezus. A ponieważ Jezus z miłości wydał się za nas, przeto przyjmowanie Ciała Chrystusa prowadzi nas do tego, by z samych siebie składać Bogu miłą ofiarę i by samemu stawać się pokarmem dla bliźnich. Czy moje postawy są postawami Jezusa?

 

Artur Wenner SJ

Może Ci się również spodoba