” …Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!…”

W Ewangelii Jezus wiele razy nawołuje, aby się nie lękać i nie bać, często mówimy tak jak Piotr z dzisiejszej Ewangelii, że ufamy Bogu, ale czy w głębi serca tak jest, skoro „powieje wiatr” i nagle „tracimy grunt pod nogami „. Piotr do momentu pełnej ufności Jezusowi zawierza Jego potędze i pewnie kroczy po wzburzonym jeziorze, natomiast w  momencie gdy wątpi – zaczyna tonąć.

Chrystus woła do nas każdego dnia : „Bądź gotów iść za Mną. I zaufaj Mi” a nam tak trudno wyjść poza ufność pokładaną w nas samych, tak nam trudno swój wzrok utkwić tylko w Jezusie, a tylko tak wzrok utkwiony przeprowadzi nas przez najbardziej wzburzone morze. My natomiast koncentrujemy się na tym po czym idziemy, zamiast do KOGO idziemy. Pośród prób i zagrożeń należy tym bardziej wpatrywać się w Jezusa, wierzyć Mu, ufać i polegać na Nim. Dzięki Jego Obecności uspakajają się wiatry, cichnie wzburzone morze, dzięki Niemu możemy dokonać rzeczy, które nie mieszczą się w naszych umysłach i są nie wytłumaczalne. Dla Niego nie ma nic nie możliwego, a Nim można wszystko.

 

 

Może Ci się również spodoba