Maria Magdalena apostołką nowej i wspanialszej nadziei.

O Marii Magdalenie, jako apostołce nowej i wspanialszej nadziei mówił papież podczas audiencji ogólnej. Ojciec Święty podkreślił, że w godzinie płaczu i opuszczenia usłyszała ona zmartwychwstałego Jezusa, wzywającego ją po imieniu, aby z sercem pełnym radości poszła i głosiła: „Widziałam Pana” (w. 18). 

Mówiąc o drodze Marii Magdaleny do grobu, idącej by namaścić wonnymi olejkami ciało Pana, papież zauważył, że odzwierciedla ona wierność wielu kobiet, które przez wiele lat chodzą cmentarnymi dróżkami, pamiętając o kimś, kogo już nie ma. „Najbardziej autentycznych więzi nie zrywa nawet śmierć: są tacy, którzy nadal kochają, nawet jeśli ukochana osoba odeszła na zawsze” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że Maria Magdalena nie była kobietą skłonną do entuzjazmu, a gdy zobaczyła pusty grób, sądziła, że ktoś ukradł ciało Pana. Stąd pierwsza wieść jaką niosła mówiła o kradzieży dokonanej przez nieznanych sprawców, gdy cała Jerozolima była pogrążona we śnie. Kiedy zaś z ciężkim sercem udała się po raz drugi, trzeba było, by Jezus wezwał ją po imieniu, aby odkryła prawdę zmartwychwstania. Komentując tę scenę papież stwierdził: „najbardziej cudowne jest przede wszystkim to, że Bóg znacznie wcześniej troszczy się o nasze życie, które pragnie wydźwignąć, a żeby tego dokonać wzywa nas po imieniu, rozpoznając osobiste oblicze każdego. Każdy człowiek jest opowieścią miłości, którą Bóg pisze na tej ziemi”. Zachęcił obecnych, aby pomyśleli, że istnieje Bóg bliski nam, który wzywa nas po imieniu i mówi nam: „Wstań, przestań płakać, bo przyszedłem, aby cię wyzwolić”. „Jezus nie jest kimś, kto się dostosowuje do świata, godząc się, by trwały w nim śmierć, smutek, nienawiść, moralne niszczenie osób… Nasz Bóg nie jest obojętny, ale nasz Bóg, pozwolę sobie powiedzieć, jest marzycielem, marzy o przekształceniu świata, a dokonał tego w tajemnicy zmartwychwstania” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, że Maria Magdalena, która przed spotkaniem z Jezusem była na łasce Złego (por. Łk 8,2), teraz stała się apostołką nowej i wspanialszej nadziei. „Niech Jej wstawiennictwo pomoże także i nam przeżyć to doświadczenie: aby w godzinie płaczu i opuszczenia usłyszeć zmartwychwstałego Jezusa, który wzywa nas po imieniu i by z sercem pełnym radości iść i głosić: „Widziałam Pana” (w. 18). Zmieniłem życie, bo widziałem Pana! Teraz jestem inny, niż wcześniej. Jestem inną osobą. Zmieniłem się, bo widziałem Pana. To jest nasza moc i to jest nasza nadzieja” – zakończył swą katechezę papież.

1. Home

Może Ci się również spodoba