Dzielić się chlebem

Zakończyliśmy ogólnopolską akcję „Kromka Chleba dla sąsiada” symbolicznym podziałem się chlebem w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białej Podlaskiej.

 

Chleb to dla nas pokarm tak bardzo powszedni, że często zapominamy jak wielkim DOBREM jest Jego posiadanie. Kraje Europy dziś już zapomniały o klęskach głodu. Chleba nam nie brakuje, a nawet czasem niestety poniewiera się on po naszych śmietnikach.

W Starym Testamencie cud rozmnożenia chleba dokonał się przez ręce proroka (słyszeliśmy o tym, w dzisiejszym pierwszym czytaniu z 2 Krl) Zauważmy, że był to chleb przyniesiony jako dar, że po ludzku sądząc było go za mało, żeby nakarmić 100 ludzi. W chlebie jednak, tak jak słyszeliśmy, była nie tylko praca człowieka, ale i jego serce. Serce gotowe dzielić się tym, co ma. Takiej pracy i takiemu darowi Bóg pobłogosławił. Chleba tam, wtedy za czasów proroka Elizeusza nie brakło.

…”Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło. Zebrali więc, i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów…”

Podobną sytuację odnajdujemy w Ewangelii. Tłumy głodnych ludzi, wśród nich chłopiec, który dzięki swej zapobiegliwości ma 5 chlebów jęczmiennych i 2 ryby. Ale tylko dla siebie. Pięć ówczesnych placków chleba, bo to nie były chleby w naszym kształcie i naszej wadze, to naprawdę niewiele.

Nie znamy tego chłopaka z imienia. Wiemy o nim jedno: ofiarował swoje niewielkie zapasy. Umiał się podzielić, choć wydawało się to bezsensowne. Dzielenie się chlebem, nigdy nie jest bezsensowne! Dzielenie się chlebem – to dzielenie się Bożym darem. Dzielić się chlebem w realiach dzisiejszego świata, to tak go łamać, by chleb był udziałem wszystkich.

I jeszcze jedna myśl: wdzięczność wobec Boga i ludzi. Wobec Boga – bo to On otwiera swą rękę i karmi nas do syta. Dlatego dziękujemy za to, że nie znamy w naszym kraju smaku głodu. I kolejny wyraz wdzięczności: szacunek dla chleba. Wdzięczność wypowiadająca się modlitwą przy jedzeniu. Ilu z nas o tym pamięta? A przecież nawet Jezus, gdy wziął owe chleby do podziału, najpierw odmówił dziękczynienie.

Kiedyś mama brała chleb do ręki i zanim go pokroiła, to nożem czyniła na nim znak krzyża. Dziś mamy już chleb krojony, do koloru, do wyboru. A kiedy nawet kromka chleba spadła ze stołu podnoszono ją i całowano. Dziękujmy dziś Bogu, za dar chleba, chleba powszedniego, którym karmimy nasze ciało. Ale też i tego chleba duchowego, Komunii św., którym karmimy naszą duszę.

 

Może Ci się również spodoba